Chorwacja 2006

Czy przeżyłeś kiedyś bardziej romantyczny wieczór, niż ten spędzony na pokładzie jachtu pod gwieździstym niebem? Odkrywłeś nowe miejsca każdego dnia, nowy piękny świat, który na ciebie czekał w kolejnej zatoce? Jeśli nie, wszystko przed Tobą !

Przeżyj nieopisane poczucie wolności, żar słońca na twarzy i kojący powiew wiatru

 Od 2 Września 2006 r. w Splicie na Chorwacji rozpocznie się  rejs, organizowany przez

                                   Polski Klub  Żeglarski  w Nowym Jorku, PSC of NY.

 Tym razem będziemy żeglować po wyspach w Chorwacji.

Na czternastodniową żeglugę załoga wyruszymy z  portu w Splicie, nowoczesnym jachtem ” Angela - Bavaria 49 ”.

 Uczestnicy wyprawy  odwiedzą wyspy południowego wybrzeża: Brac, Hvar, Korcula, Murter, Vis,  a także Trogir, Skradin, starożytny Split i Dubrownik.

Rejs po ciepłym Adriatyku będzie  prowadził doświadczony   kpt. Rafał Biernacki, który w swojej żeglarskiej praktyce przepłynął 15 tys. mil oraz zdobył legendarny ”Cape Horn”

Dla Rafała będzie to 12  samodzielnie prowadzony rejs.

W wyprawie mogą wziąć udział żeglarze poszukujący odpoczynku w morskiej żegludze, z dala od turystycznego zgiełku oraz nowi adepci, którzy będą mogli zdobyć wiedzę o żeglarstwie a także poznać zasady panujące na morzu.

Dla dziesięcioosobowej załogi nowoczesnego jachtu ” Angela - Bavaria 49 ” będzie to nie tylko kolejna okazja do realizacji żeglarskich pasji, ale również możliwość poznania wielu zabytków historii i kultury.

Podmuch wiatru w żagle będzie  nas unosił po morskich falach od wyspy do wyspy.

Split to największe miasto środkowej Dalmacji i jedna z najstarszych (1700 lat) osad handlowych Chorwacji. W miejscu dzisiejszego Splitu na początku naszej ery powstała iliryjsko – grecka osada Aspalathos. Pod koniec III wieku cesarz Dioklecjan  wybudował w niej olbrzymi pałac, w którym zamieszkał, mając nadzieję na poprawę zdrowia dzięki kąpielom siarczanowym, z jakich słynął Split. Jako cesarz wprowadził władzę absolutną. Uwielbiał bogaty, wschodni ceremoniał. Wybrzeże Dalmacji było jego ulubionym zakątkiem w całym imperium. Cesarz Dioklecjan był ostatnim z prześladowców chrześcijan a ostatnich 10 jego ofiar zostało ogłoszonych męczennikami. Święty Duje, jeden z owych męczenników, jest patronem Splitu. Z biegiem lat wokół pałacu cesarskiego powstało miasto, do dziś pełne antycznych zabytków. W Splicie znajduje się najwęższa na świecie ulica, nosząca wiele wyjaśniającą nazwę „Pusti me da prodem” (przepuść mnie).

Żeglarską przygodę będziemy kontynuować płynąc do kolejnego portu ’’Jezera’’, który jest położony w południowo - wschodniej części wyspy Murter. Ci, którzy lubią spokojne plaże i ciche zatoki, na pewno je znajdą na Murter. Jest to miejscowoś idealna na rodzinny wypoczynek oraz na żeglarskie wycieczki. Stąd popłyniemy do Parku Narodowego Kornati, który jest miejscem penetracji dla płetwonurków. Kornaty są najbardziej zagęszczonym archipelagiem na Morzu Śródziemnym. Archipelag podzielony jest na 2 grupy: Kornaty Dolne i Kornaty Górne. Ze względu na wyjątkowe piękno i bogactwo flory i fauny, 89 ze 152 wysp Kornatów ogłoszono w 1980 roku parkiem narodowym. Zjawiskiem najbardziej zapadającym w pamięć są klify znajdujące się w szeregu wysp należących do Kornatów Dolnych. Od dawnych czasów klify nazywane są koronami i stąd najprawdopodobniej pochodzi nazwa Kornaty. Najwyższe klify znajdują się na wyspie Klobučar (80m), Mana (65m) i Rašip Veli (64m). Podmorskie części tych klifów sięgają aż do 100 m głębokości. Grupa wysp Morza Śródziemnego (ponad 150 wysp i skał) to prawdziwy labirynt morza i kamieni, znany dzięki swojemu niezwykłemu ukształtowaniu  powierzchni.

Kolejnym etapem naszego rejsu jest port Vodice. Miejscowość położona jest w łagodnej i obszernej zatoce. Centrum miasta to typowo śródziemnomorska zabudowa historyczna, wokół której powstają współczesne budynki. W sezonie Vodice należą do jednych z głównych centrów turystyczno - rozrywkowych Riwiery Szybenickiej, znane z atrakcyjności bogatych programów rozrywkowych, oraz gościnnych mieszkańców. Same Vodice nie posiadają cenniejszych zabytków, ale za to znajdują się w niedalekiej odległości od zabytkowego Sibenik i wodospadów Krka. Park Narodowy Krka obejmuje swoim terenem dolny bieg rzeki Krka, od miejscowości Trosenj i Necven aż po jej ujście do Morza Adriatyckiego. Głębokie wąwozy wrzynają się tu w wapienne skały i razem z licznymi jeziorami tworzą niezapomniane widoki. Główną atrakcję stanowi siedem malowniczych wodospadów: Bilusić buk, Prljen Buk, Manojlovac, Rosnjak, Miljacka Slap, Roski Slap i największy oraz najsłynniejszy z nich - Skradinski Buk o łącznej wysokości ponad 45 m. Na wyspie Visovac (położonej w północnej części parku), znajduje się klasztor oo. Franciszkanów. W południowej części parku rozlewa się szeroko jezioro Prokljansko. Park ten jest rozległym, w większej części niezmienionym, obszarem o wyjątkowych wartościach przyrodniczych i posiada zachowane lub niedużo zmienione układy ekologiczne.

W okolicach historycznego Sibenika wpłyniemy w malowniczy wąwóz rzeki Krka i udamy się nim w górę rzeki, by stanąć w przepięknym Skradinie, zabytkowym mieście o bogatym dziedzictwie kulturalno-historycznym, które w  VI w. było głównym miastem ilirskiego plemienia Liburnów.  Skradin słynie z tradycyjnej produkcji wina domowego - ’’domaci wino’’, wiec tu na pewno zakupimy dzbanek tego trunku.

Naszym jachtem  wpłyniemy do Trogir - miasta zwanego „małą Wenecją”, leżącego w centralnej Dalmacji, niedaleko Splitu.  Jest to prawdziwe muzeum dziedzictwa średniowiecznego. Historia tego miasteczka sięga dawnych czasów antycznych, kiedy znane było jako Tragurion. W skład Trogirskiej Riviery wchodzi 20 wysp i wysepek oraz miejscowości Seget, Marina i Okrug. Trogir usytuowany na małej wyspie, wygląda jak zamek na wodzie. Patrząc na panoramę  miasta, łatwo można dostrzec na centralnym rynku katedrę z XIII - wiecznym portalem. Wąskie uliczki o nieregularnym ułożeniu przebiegają przez całą wyspę a zwarta zabudowa , będąca przykładem kunsztu kamieniarskiego, tworzy niesamowity klimat. Założone przez greckich kolonistów z wyspy Vis w III w. p.n.e. Tragurion za czasów rzymskich był ważnym portem. Po upadku Cesarstwa Zachodniorzymskiego miasto należało do Bizancjum. Zniszczone przez Saracenów w 1123r., szybko odrodziło się w XII-XIII wieku. W 1420 roku Trogir zajęła Wenecja, której rządy odznaczały się ograniczeniem praw mieszczaństwa, zakazem używania języka słowiańskiego, wynaradawianiem szlachty, ale i rozbudową miasta. Z krótką przerwą, 1805-14 (rządy francuskie), należał do Austrii aż do 1918. Włosi okupowali Trogir podczas II wojny światowej do 1943. Po krótkotrwałej okupacji niemieckiej został wyzwolony w 1944 roku.

Śpiewajc szanty pożeglujemy dalej, do Milny, na wyspę Brac. W Milnie znajduje się stara osada rybacka wypełniona licznymi zatoczkami i żwirowo-piaszczystymi plażami.

Wyspa Brac z pasmem górskim Vidowa, którego najwyższy szczyt znajduje się na wysokości 778 m npm, jest „najwyższą” wyspą Adriatyku i równocześnie trzecią co do wielkości wyspą wybrzeża chorwackiego. Wybrzeże wyspy o długości 172 km składa się z wielu plaż i zatoczek ułożonych naprzemiennie. Najbardziej znaną plażą jest Lovrecina znajdująca się w północnej części wyspy oraz słynny Zlatni Rat w części południowej (według opinii wielu osób Zlatni Rat to najpiękniejsza plaża na Adriatyku).  Cechą charakterystyczną są tutaj budynki z kamienia, w który obfituje wyspa.  Wiele słynnych budowli na świecie powstało z kamienia wydobytego na wyspie Brac, np.: Biały Dom w Waszyngtonie, Gmach Parlamentu w Wiedniu, Pałac Dioklecjana w Splicie.

Następnie wyruszymy na wyspę  lawendy i rozmarynu. Jeśli chcesz zakochać się w Chorwacji, musisz koniecznie pojechać na Hvar, przez wiele osób uważaną za najpiękniejszą spośród ponad tysiąca chorwackich wysp, zaliczoną przez miesięcznik „Traveler”do dziesięciu najpiękniejszych wysp świata, obok Capri i Bora-Bora. Hvar zwany jest chorwacką Maderą ze względu na łagodny klimat oraz największą w całej Chorwacji ilość dni słonecznych. Miasto Hvar to perła śródziemnomorskiej architektury. Dzięki gotyckim pałacom i marmurowym alejkom kojarzy się wielu z Wenecją. Miejscowości uroku dodaje, oddzielony kilkusetmetrowym pasem morza, malowniczy archipelag niezamieszkanych Wysp Piekielnych. Jest to piękne, nastrojowe miejsce, idealnie nadające się na romantyczny urlop czy podróż poślubną. Liczne uprawy lawendy, lasy piniowe i bujna śródziemnomorska roślinność sprawiają, że wyspa wprost odurza swym zapachem. W samej miejscowości Hvar plaż jest niewiele, więc aby zażyć kąpieli słonecznych, popłyniemy na jedną z po bliskich wysepek Palmizana, gdzie będziemy się cieszyć pięknem dzikich plaż.

Kolejnym etapem podróży będzie wyspa Vis. Była ona zamieszkiwana przez wspólnoty śródziemnomorskie już trzy tysiące lat przed Chrystusem i z tamtych czasów wywodzi się jej nazwa. W ciągu pięciu tysięcy lat historii wiele narodów zamieszkiwało wyspę: Illyrianie, Grecy, Rzymianie... i obecnie Chorwaci. Te pięć tysiącleci jest wciąż żywe w historycznej atmosferze średniowiecznych miast: Vis i Komiza, w Muzeum Archeologicznym, Muzeum Rybołówstwa, jak również w chronionym podwodnym świecie, bogatym we wraki okrętów. Równocześnie wyspa Vis jest słonecznym rajem, bogatym w śródziemnomorskie owoce, zioła i winorośle; miejscem odprężającym od codziennego życia, pełnym kolorowych zatok i spokojnych plaż. Na turystę czekają tu takie przyjemności jak: żeglowanie i odkrywanie nienazwanych zatok oraz nurkowanie. Vis jest wyspą idealnie zachowanej przyrody, gdyż do niedawna (1989.) był niedostępny dla turystów. Dlatego też jest to przede wszystkim miejscowość spokoju i udanego wypoczynku.

Krótka wyprawa na wyspę Bisevo i zwiedzanie Niebieskiej Jaskini (Modra Spilja) będzie niezapomnianym przeżyciem. Wyspa jest znana wśród nurków, ze względu na jaskinię Blue Cave, która jest nie lada atrakcją turystyczną, gdyż można do niej wpłynąć małymi łódkami. Błękitna poświata z powierzchni zapiera dech w piersiach, a widok spod wody jest nie mniej fascynujący. Po wypłynięciu z jaskini napotykamy niesamowite kamienne ściany opadające do sześćdziesięciu metrów. Cała wyspa od strony Visu to pionowe ściany, groty, przesmyki i jaskinie. Na pewno nie jeden nurek znajdzie tu coś fascynującego dla siebie, a gdy dodamy jeszcze do tego bogactwo ryb, jest to na pewno jedno z piękniejszych miejsc.

Płynąc dalej, będziemy się wsłuchiwać w szepty morskich fal o wyspie ze skarbnicą. To opowieść o Korcule, klejnocie lasów piniowych, bajecznej wyspie, która została odwiedzona przez Eneasza i Argonautów, mitycznych bohaterów, a bóg morza-Posejdon wybrał ją na dom córki Azopu - Kerkyry. Korcule ma bardzo bogatą przeszłość, sięgającą 3000. roku pne.  Grecy i Rzymianie wybudowali na niej pałace i wieże a kamieniarze wyciosali kochanków w kamieniu. Istnieje wiele legend o odważnych i mężnych piratach, których skrzynie były pełne skarbów. Wyspa była rodzinnym miastem słynnego podróżnika Marko Polo, odkrywcy Dalekiego Wschodu, który wrócił do swojej Korculi, jej małych zatok  i cyplów archipelagu. To wyspa z bajki, która istnieje w rzeczywistości.

Nasz rejs zakończymy zwiedzaniem starego Dubrownika, średniowiecznego miasta położonego na skalistej wyspie połączonej później z lądem, u stóp góry Srdj (412 m), urzekającego swoim położeniem, architekturą i roślinnością. Miasto, wybudowane XII-XVII w.,  z białego kamienia, otoczone jest  z trzech stron schodzącymi do ciemnogranatowego morza, murami obronnymi (dł. 1940 m, wys. do 25 m, grubość l,5-3 m od strony morza i do 4-6 m. od strony lądu),. Mury przetrzymały trzęsienie ziemi z 1667 roku, kiedy to znaczna część budowli Dubrownika legła w gruzach.
Położone wśród bujnej roślinności śródziemnomorskiej (gaje oliwne, drzewa figowe, migdałowe, cytrusowe, cyprysy, palmy, pinie, granaty, oleandry), o łagodnym klimacie, to jedno z najbardziej nasłonecznionych miast południowej Europy, słusznie noszące nazwę „Perły Adriatyku”.
Dubrownik ma wyjątkowo bogate dzieje. Wywodzi się z osady rybackiej położonej na skalistej wysepce, zasiedlonej przez Ilirów, Greków oraz uciekającą z miast nadbrzeżnych przed Awarami i innymi plemionami barbarzyńskimi ludność grecko-romańską. Słowianie (VII i VIII w.) osiedlali się w Dubravie (dąbrowa), stąd Dubrownik, położony nad brzegiem kanału naprzeciwko wysepki. Z biegiem lat kanał został zasypany (obecnie główna ulica Starego Dubrownika).
W XIII w. obie osady połączyły się w jedno miasto (z coraz większą przewagą Słowian) i zostały otoczone murami obronnymi. Od XV w. Dubrownik był miastem-republiką. Na murach twierdzy Lovrijenac wyryto słowa: „Non bene pro toto libertas ventlitur auro” (Wolności nie sprzedaje się za żadne złoto świata). Władzę sprawowała szlachta, z wybieranym na okres l roku (pod koniec istnienia republiki l miesiąca) - księciem i Wielką Radą oraz Radą Uproszonych (senat). Istniała wyjątkowa na owe czasy zgodność szlachty i mieszczaństwa, natomiast przekształcenie wolnych włościan w chłopów pańszczyźnianych wywoływało niezadowolenie i bunty.
Ludność zajmowała się rybołówstwem i rolnictwem, od X w. Handlem. Dubrownik pośredniczył między Półwyspem Bałkańskim i Apenińskim, dokąd zawoził złoto, srebro, ołów, bydło, skóry, wełnę, miód, wosk, budulec itp., a sprowadzał przedmioty zbytku (jedwabie, sukno, przyprawy, broń itd.).

Po zakończeniu zwiedzania Dubrownika wybierzemy się na wzgórze Srd, skąd wzmocnieni pozytywną energią  w promieniach zachodzącego słońca,   będziemy podziwiać piękno Chorwacji.

                                Rafał Biernacki

Wiecej informacji : 

 

                                  Rafał Biernackitel.  (48) 608 -  802 - 646

                                   email: sailor@sailor1.us